czwartek, 4 lutego 2016

Balsam do biustu Nacomi - dla kobiet w ciąży ALE NIE TYLKO ;)

Cześć kochani!
Dziś chcę przybliżyć Wam kolejny kosmetyk, który poznałam dzięki temu, że już od 7 miesięcy (jeju jak ten czas leci!) noszę w sobie małego lokatora (albo lokatorkę ;)). Trzeba przyznać, że w czasie ciąży nasze ciało zmienia się bardzo więc trzeba także o nie lepiej dbać aby później nie obudzić się za późno i nie płakać po kątach ;P Poza tym pamiętajmy- szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko! 

Dzięki uprzejmości Pani Marty ze sklepu Gaj oliwny, dokładnie od Wigilii mam przyjemność testować kremik do biustu firmy Nacomi z serii Pregnant Care. Traf chciał, że akurat skończył mi się poprzedni olejek, który używałam także na tą strefę ciała także przez ponad miesiąc używam na biust tylko niego. 
Dziewczyny, które są w ciąży lub były wiedzą, że niestety w tym czasie piersi troszkę nam dokuczają- są obrzęknięte, czasem potrafią nieźle boleć, do tego dochodzą także rozstępy- niestety możemy spodziewać się ich nie tylko na brzuchu czy udach... :/ Ja osobiście na razie (ODPUKAĆ!!!) nie mam z nimi problemów, ponieważ od wczesnej ciąży zaczęłam dobrze dbać o moją skórę. Aczkolwiek do rozwiązania jeszcze daleko więc ... :/

Więc już bez zbędnego pisania zapraszam Was do recenzji balsamu, który polecam nie tylko w czasie ciąży!


Nacomi
Pregnant Care-
krem uelastyczniający do pielęgnacji biustu

Krem zawiera odpowiednią ilość egzotycznych olejków, które zawierają zbilansowaną ilość omega 3,6 i 9. Oraz maseł; shea i kakaowego, które silnie regenerują i ujędrniają.
Krem zmniejsza opuchliznę, ma delikatne działanie przeciwbólowe. Pomaga delikatnej skórze w przejściu intensywnych zmian. Zawiera maksimum składników pomocnych w pielęgnacji skóry kobiety w ciąży.


Skład:
Deionized Aqua,
Prunus Amygdalus Dulcis Oil,
Butyrospermum Parkii Butter,
Theobroma Cacao Butter, Plukenetia
Volubilis Seed Oil, Glyceryl Stearate,
Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil
Macadamia Ternifolia Seed Oil,
Caprylic/ Capric Triglyceride,
Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil,
Argania Spinosa Kernel Oil, Gliceryn,
Aloe Vera Extract, Serenoa Serrukate Friut
Extract, Panthanol, Tocopheryl Acetate,
Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacecit Acid.


Cena: ok 25 zł
Poj. 140 ml
 Balsam znajduje się w plastikowej buteleczce z dozownikiem w formie pompki. Bardzo lubię takie rozwiązania, ponieważ są niezwykle wygodne. Jedno naciśnięcie pompki w zupełności wystarcza na jednorazową aplikację na biust oraz dekolt. 

Kosmetyk ma bardzo lekką konsystencję, mogłabym porównać go do śmietanki. Bardzo łatwo się aplikuje na skórę oraz wciera. Dodatkowym plusem jest to, że szybko się wchłania, pozostawiając miłą i pachnącą skórę. Warto dodać, że jest bardzo wydajny- stosuję go od ponad miesiąca 2x dziennie a nie zużyłam nawet jeszcze połowy. 


Jak widzimy kolorek ma biały, wpadający troszkę w kremowy. Zapach bardzo delikatny, nie wiem do czego można go porównać... może lekko kwiatowy- naturalny i nie drażniący.
Z kremu jestem bardzo zadowolona, moja skóra biustu jest bardzo wrażliwa i od razu wyczuwa ciężkie kosmetyki, które zapychają pory- często wyskakują mi na niej wypryski. Balsam jest bardzo delikatny i moja skóra wręcz go chłonie, nie mam już problemu z niechcianymi niespodziankami. Nie wiem czy to taki okres w ciąży czy faktyczne jego działanie ale zauważyłam, że piersi są mniej nabrzmiałe i nie bolą jak jeszcze jakiś czas temu. Poza tym skóra jest miła w dotyku i wyraźnie nawilżona. Warto dodać, że ku mojemu wielkiemu szczęściu nie wystąpiły u mnie od początku ciąży żadne nowe rozstępy :))! (kilka malutkich, które nie są zbyt widocznie miałam już wcześniej).
Ach i jeszcze ten świetny skład! Dużo olejków, które bardzo dobrze działają na skórę.

Tak więc z czystym sumieniem mogę polecić ten balsam wszystkim kobietkom, które są w ciąży oraz tym, które po prostu lubią dobrze dbać o swoją skórę biustu i dekoltu :)

Jest to mój niezbędnik w kosmetyczce przyszłej mamy ! :)



Znacie?
Używacie kosmetyków do biustu?


***   ***   ***   ***

Krem otrzymałam dzięki współpracy ze sklepem GAJ OLIWNY (klik), jednak nie wpłynęło to na moją recenzję.


14 komentarzy :

  1. Będę o nim pamiętać jak będe w ciaży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie musisz być w ciąży, żeby go używać ;)

      Usuń
  2. Pierwszy raz w ogóle słyszę o tej firmie :) Skład tego balsamu aż kusi do zapoznania się z innymi ich produktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawdę? :) Oj to zachęcam to zapoznania się z jej asortymentem :) Mają świetne kosmetyki :)

      Usuń
  3. Zapowiada się ciekawie :) Może kiedyś się skuszę, narazie nie jest mi potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Być może kiedyś po niego sięgnę :) markę nacomi lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nic do biustu nie stosowalam. kiedyś kupowałam serum z pharmaceriss i lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się przyznać, że ja także ale od kiedy zaszłam w ciążę to dbam o tę część ciała o wiele bardziej :)

      Usuń
  6. gratuluje ciąży, jestem na Twoim blogu pierwszy raz ;)) bede na przyszlosc o tym kremie pamietać :D obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i bardzo mi miło :) Pozdrawiam :*

      Usuń
  7. Ciekawy produkt, jeszcze nie miałam nic tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować, mają bardzo fajne naturalne kosmetyki :)

      Usuń

Dziękuję za zostawiony komentarz, postaram się odpowiedzieć na każdy :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.