piątek, 1 stycznia 2016

Maskara Sephora, Outrageous Curl. Inna niż wszytskie?

Witajcie w Nowym Roku :)
*I oto mój pierwszy post w Nowym już 2016 roku. Aż trudno uwierzyć jak to szybko minęło... Ciekawa jestem jak spędziłyście Sylwestra? Ja osobiście przed telewizorem z mężem w cieplutkim łóżku - i nie narzekam broń Boże :) Teraz coraz bardziej cenię sobie wygodę i imprezy do rana mi nie w głowie :) Tak czy inaczej życzę Wam wszystkiego dobrego, i oby ten nowy rok był o wiele lepszy od poprzedniego :)*

Wracając do tematu- jakiś czas temu wpadła w moje rączki maskara Sephora, Outrageous Curl , którą moja bratowa bardzo zachwalała więc postanowiłam wypróbować ją na własnych rzęsach. Fakt- różni się od innych na rynku, szczególnie jeśli chodzi o szczoteczkę. Ale czy jest to pozytywne zaskoczenie? Zapraszam do czytania! :)

Maskara Outrageous Curl
Marzysz o wyrazistych i podkręconych rzęsach?

Do jakiego rodzaju makijażu?
Niezwykły rezultat glamour!
Mascara zwiększa objętość i spektakularnie podkręca nawet rzadkie, cienkie i/lub krótkie rzęsy dzięki:
- „modelującej” szczoteczce, która podczas aplikacji ekstremalnie podkręca rzęsy.
- 8 zbiorniczkom wokół szczoteczki, błyskawicznie zwiększającym objętość rzęs.
- mini szczoteczce precyzyjnie docierającej do wszystkich rzęs, nawet najkrótszych w kącikach oczu.

Jak używać?
Ząbki ułożone dookoła szczoteczki rozdzielają i maksymalnie podkręcają rzęsy.
 
Cena: 59 zł /10 ml 

Samo opakowanie tuszu jest ciekawe- kojarzy mi się z zakręcanym lizakiem ;) W środku znajdziemy aplikator, który różni tą maskarę od innych- jest mały i dosyć krótki. Byłam dosyć zaskoczona, ponieważ używałam różnych ale takiego akurat nie miałam. Przy pierwszym nakładaniu jej na rzęsy nie wyszło mi to zbyt dobrze... dlaczego? Szczoteczka ma dużo wolnego miejsca w środku gdzie zbiera się dużo tuszu przez co przy aplikacji rzęsy bardzo się sklejają ponieważ nakładamy za dużo kosmetyku. Ja zazwyczaj przy malowaniu rzęs najpierw ocieram delikatnie szczoteczkę w chusteczkę. Jednak gdy usuniemy jej nadmiar wtedy jest na prawdę super. Fajnie rozdziela włoski, wydłuża i podkręca. 



Maskara jest dosyć mokra więc trzeba bardzo uważać przy jej aplikacji aby nie odbiła nam się na powiece. Na duży plus zasługuje na pewno jej mocno czarny kolor, fajnie wygląda na włoskach. 

Jeśli chodzi o trwałość to jest raczej przeciętna. Nie kruszy się jednak lubi się rozmazywać- niby nie jest wodoodporna jednak mogłaby dłużej zachowywać trwałość na rzęsach.

Ogólnie jestem z niej zadowolona jednak nie wiem, czy kupię ją ponownie. Myślę, że mogłabym za tą cenę kupić spokojnie dwie inne maskary o podobnych cechach. Aczkolwiek efekt jaki pozostawia na rzęsach jest na prawdę bardzo fajny. Zresztą zobaczcie same:




Znacie?
Lubicie?
Jaką maskarę polecacie?


20 komentarzy :

  1. Ciekawe opakowanie. Efekt na rzęsach bardzo ładny, ale nie wiem czy umiałabym operować taką szczoteczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilku ćwiczeniach można się tego nauczyć :)

      Usuń
  2. Najdziwniejsza szczoteczka jaką widziałam! Oglądałam kiedyś u Maxineczki recenzję tego tuszu i też mówiła o rozmazywaniu się jej na powiekach. Trzeba przyznać, że daje na prawdę naturalny, piękny efekt wydłużonych rzęs, ale i kosztuje też stosunkowo dużo.. ;)
    Ps. Wszystkiego dobrego w nowym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wytrzemy nadmiar tuszu w chusteczkę możemy uniknąć tego rozmazywania. Cena duża ale efekt fajny :)

      Dziękuję bardzo i wzajemnie :**

      Usuń
  3. Z taką szczoteczką nie miałam jeszcze styczności, pewnie mogłabym do niej przywyknąć. Opakowanie tuszu mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. szczoteczka nie za bardzo mi się podoba ale efekt końcowy na rzęsach jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mała ale dobrze się nią operuje :)

      Usuń
  5. Sylwestra również spędziłam w domku, fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale śmieszna szczotka :) śliczny efekt na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt szczoteczka ciekawa ale efekt także :)

      Usuń
  7. Bardzo mnie zaciekawiło opakowanie i chyba się skuszę na ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowanie ma genialne, ale nie wiem czy bym kupiła skoro jest "mokry". Nie lubię kiedy tusz jest za rzadki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie no ale czasem trzeba sobie jakoś radzić ;P

      Usuń
  9. fajna szczoteczka, krótkie silikonowe włosie, to akurat lubię i wiem, że dobrze by się u mnie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam jej nigdy... Szczoteczkę rzeczywiście ma specyficzną.
    Ja uwielbiam mascary L'Oreal z serii Volume Million Lashes. Są po prostu genialne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawiony komentarz, postaram się odpowiedzieć na każdy :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.