środa, 1 lipca 2015

MASAKRA Brow Drama do brwi od Maybelline...

Witajcie :)

  Dziś przychodzę do Was z recenzją kosmetyku, który od jakiegoś czasu gości w mojej skromnej. Przyznam, że wcześniej nie używałam tego typu produktów do brwi, zawsze był to raczej matowy cień ewentualnie połączony z woskiem. Efekt jaki dzięki nim uzyskiwałam bardzo mnie zadowalał ale jak to bywa z kobietami... ciągle szukam czegoś innego i ciekawią mnie nowości. Tym razem padło na maskarę modelującą od firmy Maybelline, która jest dosyć hmm... dziwnym kosmetykiem pod pewnym względem.

Ale o tym już niżej :)


Maybelline Brow Drama to modelująca maskara do brwi. Sekret to żelowa formuła oraz unikalna kulista szczoteczka, która dyscyplinuje rzęsy dla efektu wyrazistych brwi, bez grudek. Rezultat to precyzyjnie zdefiniowane i wystylizowane brwi. 

Cena: ok 28 zł / w zależności od sklepu 


Ogólnie opakowanie przypomina mały tusz do brwi. Gdyby nie był opisany zapewne bym pomyślała, że właśnie do tego służy. Maskara posiada dziwną dość szczoteczkę... nie wiem czym służyć ma ta 'kuleczka' na końcu, która jest do tego dość twarda i przy aplikacji sprawia niemiłe doznania (wręcz drapanie!). Kombinowałam na wiele sposobów, żeby jak pisze producent "precyzyjnie zdyscyplinować i wystylizować brwi" i niestety z opłakanym skutkiem. Aczkolwiek przyznać trzeba, że wygląda oryginalnie :)


Maskara ma dość wodnistą konsystencję, przez co moim efekt na brwiach jest dosyć mały, wręcz powiedziałabym bardzo naturalny- ja osobiście wolę mocniej podkreślone. Myślę, że dobry by był dla osób o jasnych włoskach na brwiach. Plusem jest to, że szybko schnie i utrwala.


Efekt utrzymuje się dość długo.... jednak to kompletnie nie kosmetyk w moim stylu.
Ja lubię idealnie i równo podkreślone brwi, z tą maskarą po aplikacji muszę patyczkiem zmywać drobne jasne włoski, które wystają ponad cały łuk. I nadal zastanawiam się nad sensem tej okrągłej szczoteczki...

Poniżej wstawiam zdjęcie moim brwi przed i po użyciu maskary. Dodam, że musiałam się troszkę namęczyć aby jakoś wyglądały. 
Ogólnie NIE JESTEM ZADOWOLONA...



Znacie ten kosmetyk?
Co o nim myślicie?

18 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Mi niestety nie przypadła do gustu...

      Usuń
  2. średnio efekt przekonuje i ta szczoteczka dziwna.. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zrobiłabym sobie nią krzywdę :D Ja mam swój sprawdzony żel wibo, który jak na razie mnie zadowala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo dziwna... Jak dla mnie to kompletny niewypał :/

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wypełnia :P Może ewentualnie trochę pogrubia włoski...

      Usuń
  4. W zeszłym roku był w angielskiej wersji glossybox, czasem używam i sobie chwalę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się podoba efekt, który uzyskałaś, ale skoro się namęczyłaś to chyba rzeczywiście nie warto. Chyba szusz ją zachwalała, ja mam z catrice.

    OdpowiedzUsuń
  8. efekt nie jest taki zły, choć idealny też nie :p

    OdpowiedzUsuń
  9. ja miałam taki żel z Catrice i lubiłam, chociaż efekt delikatny, teraz wolę cień :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kupiłam takie coś z loreala i stwierdzam, że to się sprawdza jak masz gęste, krzaczaste brwi

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie sprawdziła się. Od jakiegoś czasu stosuję tuszu do brwi z Wibo i powiem szczerze, że jest rewelacyjny.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście, dziwna ta szczoteczka, taka okrągła i chyba ciężko się nią pracuje.. Ja też wolę mocniej podkreślone brwi, właściwie wypełnione całe cieniem, więc mnie ten efekt też by nie zadowolił, ale dla kogoś, kto lubi delikatnie podkreślone brwi, pewnie będzie odpowiedni.. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jaka szczoteczka dziwna :-) Fajny efekt, widać różnicę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja używam takicha maskar tylko i wyłącznie do tego żeby utrwalić i wyczesać kredkę. W tej nie podoba mi się szczoteczka, więc na pewno nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziwną ma szczoteczkę, pewnie zrobiłabym sobie nią krzywdę :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawiony komentarz, postaram się odpowiedzieć na każdy :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.