piątek, 19 grudnia 2014

Wszystko o farbowaniu brwi henną czyli moje sposoby :)

Niedawno pod wpływem przeczytanego posta na pewnym blogu naszedł mnie pomysł o tym aby napisać jak dokładnie wykonywać hennę brwi. Dziewczyna pisała tam swoje sposoby i faktycznie wszystko było by ok tylko kolejność henny do depilacji była nie taka... Zwróciłam jej małą uwagę w komentarzu a dziewczyna po prostu usunęła post... 

Wracając do henny to na prawdę nie ma czego się bać, i nie warto przepłacać u kosmetyczki. To jest na prawdę bardzo łatwe- wystarczy tylko poćwiczyć.

 *** ***

*Kilka podstawowych uwag*

* Na początku polecam zamiast henny nakładać np. kakao wymieszanie z wodą- chodzi o to, żeby wyćwiczyć rękę i nauczyć się nadawać odpowiedni kształt łuku brwiowego.

* Nie wybierajmy zbyt ciemnej henny jeśli mamy np. blond włosy.
Nawet jeśli Wasze włosy mają kolor czarny nie jest to reguła, że brwi też mają być czarne. Mieszajmy kolory! Ja osobiście mam włosy kasztanowe a brwi farbuję na ciemny brąz.


Pamiętajmy!
Zbyt ciemne brwi nadają twarzy groźny i nienaturalny wygląd! Chyba nie chcemy wyglądać jak czarownice :D

 Nie farbujemy brwi kiedy:

* Kiedy mamy stany zapalne lub alergiczne skóry
* Kiedy mamy jakieś uszkodzenia oka lub choroby ( częsty jest np. jęczmień lub np. zapalenie spojówek)
* ! Świeżo wydepilowane brwi ! Pamiętajcie- najpierw henna potem depilacja, nigdy odwrotnie! ( chyba, że chcecie mieć okropne czarne kropki w miejscach otworków po wyciągnięciu włosków)

Jaką hennę używam?

Używałam wiele firm ale ostatnio bardzo polubiłam hennę żelową firmy Delia. Jest na prawdę bardzo dobra i przy tym nie droga!


Jak widać jest to kolor CIEMNY BRĄZ. Z tyłu znajdziemy dokładną instrukcję nawet z obrazkami :)
Zapłaciłam za nią dokładnie 7, 20 zł.

W środku znajdziemy:


* żel koloryzujący
* aktywator
* aplikator
* mały plastikowy pojemniczek

Jak widać już wcześniej były przeze mnie używane :P

A więc jak to robimy?

1. Rozrabiamy hennę: jak widać z tyłu na opakowaniu mamy podaną instrukcję. 1 cm żelu mieszamy z 5-6 kroplami aktywatora. Mieszamy i otrzymujemy taką papkę:

Ja do mieszania i nakładania zazwyczaj używam pędzelka Kolynsky. Jest mały i lekko ścięty dzięki czemu aplikacja jest o wiele łatwiejsza. Aczkolwiek aplikator dołączony do opakowania henny też jest bardzo fajny.

2. Farba do brwi powinna być rzadsza, ponieważ musimy nadać nią kształt łuku brwiowego. Zaczynamy malować od lewej brwi od jej najwyższego punktu, następnie przechodzimy do punktu początkowego czyli nasady (pamiętajmy, że tam powinna być najgrubsza). Kształt rysujemy ruchem ciągłym- podobnie jak przy rysowaniu. 

3. Zostawiamy hennę na brwiach od 5 do 10 min. Wszystko w zależności jaki efekt intensywności chcemy osiągnąć oraz czy brwi mamy cienkie czy grube.

4. Zmywamy wacikiem nasączonym wodą z mydłem zaczynając od brwi, którą malowałyśmy jako pierwszą.

I gotowe.
Teraz możemy zabrać się za depilację :)


Ps. Przepraszam za brak zdjęć efektów ale choroba nie odpuszcza i na prawdę wygląda okropnie. Poza tym światło też ze mną nie współpracuje ;/


A wy robicie hennę same w domu czy wolicie iść do kosmetyczki?

15 komentarzy :

  1. Nigdy jeszcze henny nie robiłam, do brwi używam cienia z Catrice. Ale wiesz, niedawno rozkmniniałam, że może by tak henna... Zawsze to oszczędność czasu ;) Bo bez podkreślenia brwi nie wyobrażam sobie już makijażu, odkąd zaczęłam to robić;) Miałam do tej pory obawy, czy takim domowym farbowaniem nie zrobię sobie kuku na twarzy...trochę je rozwiałaś, może pokuszę się i spróbuję:) trwałość do dwóch tyg., 15 aplikacji i tylko 7 zeta? naprawdę nieźle:D
    Zdrowiej! Ja też chora, antybiotyk:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam bardzo podobnie, dopóki nie zaczęłam podkreślać brwi to mnie nie kręciło a teraz nie wyobrażam sobie makijażu bez tego. Ale jako, że czasem jestem strasznym leniuchem robię sobię hennę i zawsze trochę zaoszczędzam czasu na resztę make upu :) Ta z Delii na prawdę jest super, używałam kiedyś tej proszkowej ale szybko schodziła. Dobra jest z Refectocila ale ona kosztuje ok 15 zł i jest ciężko dostępna (tylko hurtownie kosmetyczne).

      Dzięki i również życzę zdrowia :*
      Buźka :**

      Usuń
  2. Mnie moja mama robi henne bo znając mnie coś bym zepsuła, haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :) Moja mama w życiu by mi nie zrobiła :P

      Usuń
  3. Ja maluję codziennie brwi, poza tym mam ciemne ale klientkom robię refectocil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta z Delii jest bardzo podobna do tej z Refectocila :)

      Usuń
  4. Z henną żelową nie trzeba mieć wyćwiczonej ręki :). Wystarcz, że po nałożeniu przejedziesz patyczkiem kosmetycznym, bo nie farbuje ona skóry, więc nie nadaje się też do przedłużania łuku brwiowego :). Gorzej ze zwykłą proszkową henną, bo to do niej trzeba mieć sprawną rękę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta w proszku niestety szybko się zmywa...

      Usuń
  5. Ja robię sobie sama i chętnie poznam żelową hennę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydatny post:) Jak już choroba ustąpi poprosimy o zdjęcia step by step :) szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie robilam nigdy henny rzes :P Maluje je Aqua Brow bo do takiego podkreslania najbardziej sie przyzwyczailam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ten aktywator ma jakas date przydatnosci??;) bo kiedys uzywalam tej w proszku ale po 4 dniach juz die nie nadawal jak woda utleniona. Ten jest jakby w postaci kremu??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam już tej henny ale używałam jej sporo czasu i działała bez zarzutów :)

      Usuń

Dziękuję za zostawiony komentarz, postaram się odpowiedzieć na każdy :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.