sobota, 5 listopada 2016

Equilibra - Łagodny szampon do ciała i włosów No Tears 0m+



Cześć Kochani!

  Dziś będę pisać kolejny raz o kosmetyku firmy Equilibra (które powiem szczerze bardzo lubię i cenię- znajdziecie kilka recenzji u mnie na blogu) ale tym razem nie ja go testowałam a mój synek :) 

Jako młoda "Matka Polka" chcę dla mojego dziecka jak najlepiej i na pewno nie zdecydowałabym się na aby Mikołaj testował kosmetyki, które mogą mu zaszkodzić lub takie o których nigdy nie słyszałam. Firmę Equilibra znam dobrze i jestem pod wrażeniem absolutnie wszystkich produktów które wypuściła na rynek. Mają świetne i łagodne składy które w pierwszej kolejności bazują na aloesie. Tak więc i tym razem im zaufałam i jak zawsze się nie zawiodłam. 
Zapraszam do czytania!

Szampon o fizjologicznym pH łagodnie oczyszcza skórę i włosy dziecka. Aloes chroni i nawilża, a środki powierzchniowo czynne pochodzenia roślinnego delikatnie oczyszczają bez wysuszenia. Po zastosowaniu włosy są lśniące, a skóra miękka. Wskazany do pielęgnacji skóry noworodka (0+). Opracowany tak, by zminimalizować ryzyko wystąpienia alergii. ZAWIERA 98% składników naturalnego pochodzenia.
PRZEBADANY KLINICZNIE I DERMATOLOGICZNIE - PRZEBADANY NA ZAWARTOŚĆ NIKLU
Dlaczego szampon do ciała i włosów 0m+?
► Wyciąg z nagietka: koi
► Gliceryna roślinna: chroni
► Aloes (20%): nawilża i chroni

Sposób użycia: Zwilż skórę i włosy dziecka letnią wodą. Wyciśnij kilka kropli produktu na dłoń i rozcieńcz go wodą. Następnie spień i delikatnie umyj skórę i włosy dziecka. Dokładnie spłucz.
Uwagi: Tylko do użytku zewnętrznego. Przechowuj w chłodnym i suchym miejscu, poza zasięgiem dzieci.


NIE ZAWIERA SLES I SLS ► NIE  ZAWIERA PARABENÓW, BARWNIKÓW I WAZELINY ► DELIKATNIE PERFUMOWANY ► NIE ZAWIERA ALERGENÓW ► DLA DELIKATNEJ I WRAŻLIWEJ SKÓRY DZIECKA

Skład:
 Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sodium Chloride, Disodium Cocoamphodiacetate, Cocamidopropyl Betaine,
Sodium Lauroyl Sarcosinate, Glycerin, Calendula Officinalis Flower Extract, Sodium Benzoate,
Potassium Sorbate, Lactic Acid, Citric Acid, Parfum

Zgrabna butelka z zamykaniem na zatrzask. Dobrze trzyma się w dłoni, nie jest śliska pod wpływem wody. Otworek przez który wydobywamy szampon jest dość spory jednak nie ma problemu z wylaniem większej ilości kosmetyki niż byśmy chcieli. Design bardzo podobny do innych kosmetyków tej firmy z wyjątkiem Misia na przedniej naklejce, który jest "logiem" wydanej niedawno serii dla dzieci.  


Szampon jak dla mnie ma konsystencję idealną- nie jest zbyt gęsty ani także zbyt rzadki. Bardzo dobrze się pieni z połączeniu z wodą więc wystarczy mała ilość na jedną kąpiel. Ma bardzo przyjemny delikatny zapach, który nie podrażnia małych nosków dzieci. Kolor przeźroczysty.



A więc podsumowując-
tak samo ja jak i mój synek jesteśmy bardzo zadowoleni z szamponu. Włoski są po nim miękkie, nie plączą się i bardzo ładnie błyszczą. Kosmetyk nie uczulił delikatnej skóry mojego dziecka ani nie podrażnił. Na pewno zastaniemy z nim na dłużej :)

 
4

czwartek, 27 października 2016

Na przekór jesieni- zestaw lakierów Garden of Colour Pastel


Witajcie,

na dworze mamy typową jesień, która niestety coraz bardziej nas przygnębia swoją pogodą. Jednak aby troszkę poprawić humor lubię czasem pomyśleć o lecie. A jeśli myślę właśnie o tej porze roku to na pewno kojarzą mi się z nią pastelowe kolorki. A więc na przekór jesiennej chandrze zapraszam na recenzję zestawu sześciu ślicznych pastelków Garden of Colour. 




* Każdy lakier ma 15 ml pojemności tak więc są dosyć spore.

 * Podobają mi się pędzelki do aplikacji- są szerokie i wygodnie się nimi maluje płytkę paznokcia.

* Mają świetne krycie, wystarczą dwie warstwy aby nie było żadnych prześwitów i kolor był intensywny.

* Trwałość również jest na dobrym poziomie- na moich pazurkach wytrzymują spokojnie 3-4 dni.




* Lakiery mają fajne i zgrabne buteleczki z wyraźnym numerkiem koloru.

* Bardzo odpowiada mi także konsystencja - ani za gęsta ani za rzadka, po prostu idealna :)

* Dosyć szybko także schną, nawet kiedy nałożymy więcej warstw.


Moja kolekcja pochodzi ze sklepu SILCARE, gdzie aktualnie kupicie je w promocji za 26,97 zł
Chętnych odsyłam pod linka PROMOCJA zestaw lakierów Garden of Colour Pastel (KLIK)







I rzeczywiste kolory, niestety nie na moich paznokciach ponieważ są one w trakcie regeneracji :)


Numerek 69 w rzeczywistości ma delikatne perłowe drobinki, które najlepiej widać pod słońce. Niestety nie udało mi się uchwycić je na żadnym zdjęciu :/


Znacie?
Jak Wam się podobają :)

***   ***   ***
Zapraszam do odwiedzenia sklepu SILCARE na pewno każda lakieroholiczka znajdzie tam coś dla siebie :))


7

sobota, 24 września 2016

Makijaż okazjonalny czyli pracująca sobota ;)

Cześć kochani!

  Od dłuższego już czasu czyli praktycznie od kiedy zaszłam w ciążę zrobiłam sobie przerwę w robieniu makijaży ponieważ mój kręgosłup dawał mi nieźle popalić :/ Teraz Mikołaj ma już ponad 5 miesięcy więc pomału wracam do "dodatkowej pracy". 


Dziś malowałam dwie śliczne kobietki Ewelinę oraz Anitę (dodam, że są one także siostrami ;) ). Z dziewczynami miałam okazję pracować już wcześniej ale tym razem zabrałam ze sobą aparat więc mogę Wam pokazać efekty końcowe mojej pracy.


A więc przedstawiam Wam Ewelinę:







Makijaż jest kobiecy, subtelny jednak z małym pazurkiem. Usta w naturalnym odcieniu (moja nowa matowa pomadka GR ;))


I czas na Anitę:





Z Anitą miałam trochę zabawy ponieważ chciała dość ciemny makijaż dodatkowo z także ciemnymi ustami. Lubię kiedy dziewczyny chcą poszaleć z oczkami (może dlatego, że ja też to lubię). Tak więc wyszło megga kobieco :)


Jedynym dzisiejszym minusem było okropne światło przez co niektóre kolory na zdjęciach nie wyszły takie jakie były w rzeczywistości. Niestety zaczyna się jesień dlatego trzeba się do tego przyzwyczaić...


Jak Wam się podoba? :)
12

wtorek, 20 września 2016

Wojna o piękne włosy po ciąży- szampon Radical Med



Witajcie!

  Ciąża to piękny okres w życiu kobiety jednak efekty jakie pozostawia na ciele kobiety czasem już takie nie są... Miałam tyle szczęścia, że ominęły mnie rozstępy ale moim wielkim problemem są włosy.

Zawsze miałam piękne gęste włosy a jedynym mankamentem były czasem tylko rozdwajające się końcówki, które po podcięciu oraz stosowaniu odpowiedniego serum wracały do normalności. Niestety po urodzeniu syna wszystko zmieniło się diametralnie. Uwierzcie mi, że końcówki to już najmniejszy problem. Włosy dosłownie się kruszą a o okropnym wypadaniu to już nawet nie wspomnę. Zapewne wiele z Was powie, że wystarczy brać witaminy i będzie ok- brałam i biorę cały czas. Efektów brak. Kiedyś jednak znajoma Pani która pracuje w aptece poleciła mi właśnie szampon Radical Med o którym dziś Wam napiszę. Jesteście ciekawi czy jestem zadowolona? Zapraszam do czytania.

Radical Med
- szampon przeciw wypadaniu włosów.


Szampon przeznaczony jest do mycia włosów osłabionych i wypadających. Dzięki zawartości ekstraktu ze skrzypu polnego oraz biokompleksu kotwiczącego włosy Pro-Hair Booster 4H, szampon wyraźnie wzmacnia i hamuje wypadanie włosów. Zawarte w szamponie witaminy odżywiają i poprawiają kondycję włosów, sprawiając, że stają się aksamitne i gładkie w dotyku. Szampon dokładnie oczyszcza i pielęgnuje skórę głowy oraz włosy, skutecznie usuwa łupież i zapobiega jego nawrotom, łagodzi podrażnienia skóry, likwiduje jej swędzenie i zaczerwienienie, sprawia, że włosy lepiej się rozczesują i układają, stają się miękkie, sprężyste i lśniące.

Cena: ok 14 zł / 300ml 

Plastikowa biała butelka. Łatwa w użytkowaniu. Na opakowaniu znajdują się wszystkie podstawowe informacje. Dozownik mały i dzięki niemu możemy wydobyć tyle szamponu ile potrzebujemy.



Konsystencja szamponu jest bardzo przyjemna, ani za gęsta ani za lejąca - w sam raz. Dobrze się aplikuje na włosy i dość intensywnie pieni. Z samym zmyciem także nie ma problemu. (Dodam, że również dobrze zmywa oleje). Jest bardzo wydajny więc spokojnie wystarczy na długi czas. 



Jeśli chodzi o zapach to szampon przyjemnie i dość intensywnie pachnie ziołami- jednak spokojnie, nie jest on drażniący! Kolor jak widać na powyższym zdjęciu jest przeźroczysty.

Szamponu używam od 3 tygodni co 2-3 dni. Nakładam na włosy, spieniam i pozostawiam na 3-4 min po czym spłukuję. Jakie zauważyłam efekty?
* szampon w żaden sposób nie obciążył moim włosów
* nie powoduje szybszego przetłuszczania się 
* włosy są sypkie, lśniące i nie plączą się 

Ale co najważniejsze:
Zauważyłam, że włosy o wiele mnie wypadają (aczkolwiek lecą cały czas). Zobaczę jaki będzie efekt po zużyciu całej buteleczki. Dodatkowo bardzo widoczne są moje nowe baby hair ;) Mam ich pełno u nasady włosów nad czołem oraz zauważyłam także, szybszy wzrost pozostałych włosów.

Podsumowując:
Na tym etapie używania szamponu jestem bardzo zadowolona z efektów. Na pewno pozostanę przy nim na długo.Polecam!


Znacie ten szampon?
A może polecicie inny kosmetyk na wypadanie włosów? 
Ewentualnie inne sposoby?
14

wtorek, 13 września 2016

Linomag- oliwka dla dzieci i niemowląt

Witajcie :)

  A więc postanowiłam, że od dziś na blogu będą pojawiały się także recenzje kosmetyków (ale także akcesoriów i innych rzeczy) dla dzieci. Jak pomyślałam tak zrobiłam i oto mam dla Was pierwszy post - podstawowy kosmetyk jaki używam dla mojego syna czyli oliwka.

Wiem, że dużo mam odchodzi od nakładania oliwek na skórę dziecka ponieważ podobno zatykają pory... Hmm ja akurat jestem innego zdania choć w porównaniu do siebie- mój syn ma bardzo mało kosmetyków. Podstawą jest oliwka, płyn do kąpieli oraz krem na odparzenia. Dodatkowo w lato stosowałam krem z filtrem. Nie używam żadnych balsamów czy pudrów, osobnych szamponów itd. Dlaczego? Bo skóra dziecka ma swoją naturalną barierę ochronną i nie chcę jej zaburzać używając stosu kosmetyków.

Ziołolek
Linomag-
Oliwka dla dzieci i niemowląt



Oliwka Linomag przeznaczona jest do codziennej pielęgnacji dzieci i niemowląt.
Dzięki zawartości naturalnego wyciągu z rumianku czyni skórę gładką i elastyczną. Zawartość witaminy F łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację naskórka.

Skład: Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Chamomilla Recutita, Linum Usitatissimum(Vitaminum F), Parfum.


Cena. ok 10 zł
Poj. 150 ml

Zaczniemy od niestety słabszej strony tego kosmetyku. Opakowanie jest niestety nie poręczne. Zamykanie na klik ciężko się otwiera i tak samo ciężko zamyka. Przez otworek wylewa się za dużo oliwki i potem cała butelka się klei :/ Jeśli chodzi o design to akurat duży plus: delikatne kolory i miś z przodu na etykiecie zachęcają do kupna. 


 

Oliwka jest tłusta, dość gęsta- dokładnie taka jaka powinna być. Dobrze się aplikuje na skórę i przyjemnie rozsmarowuje. Mój synek uwielbia kiedy robię mu wieczorny masaż przy okazji jej nakładania. Oliwka ma przyjemny i delikatny zapach, który zupełnie nie przeszkadza małemu noskowi. Możemy porównać go do aromatu świeżych ziół albo kwiatów. Dzidzi pachnie potem cudnie :)


Oliwka bardzo dobrze natłuszcza skórę mojego dziecka przez co jest miękka i nie łuszczy się. Świetnie sprawdza się także do niwelowania ciemieniuchy- wystarczy nałożyć ją w większej ilości na główkę ok 15 min przed kąpaniem a później po prostu delikatnie wyczesać szczoteczką dla dzieci. Sprawdzony sposób. Dodam, że poleciła mi tą oliwkę moja Pani Doktor. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona i w porównaniu do innych np. Bambino czy Babydream ta jest najlepsza! Dzięki temu, że sprawdziła się super to wybaczam jej nawet to opakowanie ;)

Dziś w bonusiku macie zdjęcie mojego Misia ;))



Pytanie do mam:
Znacie tą oliwkę ? 
Byłyście zadowolone?
A może znacie i polecicie jeszcze lepszą? :)

11

wtorek, 6 września 2016

Idealne wygładzenie z peelingiem cukrowym od Bielendy.





Witajcie!


Chyba moje ciągłe przepraszanie stało się już nudne… Wiem, że bardzo „zapuściłam” bloga i zapewne mało z Was już na niego zagląda. Niestety moje aktualne życie młodej matki przyporządkowane jest mojemu synowi, który zajmuje praktycznie 98% mojego czasu. Mikołaj ma już 4,5 miesiąca,  staje się coraz bardziej samodzielny (jeśli można to tak nazwać) i w końcu zaczyna się sam bawić więc i ja myślę, że będę mieć troszkę wolnego na to aby zasiąść przed komputerem.



Wracając do tytułu: już na początku wakacji dotarła do mnie paczuszka z kosmetykami od firmy Bielenia, w której m.in. był peeling o którym chcę Wam dziś powiedzieć parę słów. Zapraszam więc do czytania ! 


 Niezwykle przyjemny w aplikacji peeling o innowacyjnej nietłustej formule z mikrogranulkami naturalnego cukru przeznaczony do każdego typu skóry, również wrażliwej, skutecznie złuszcza martwy i zgrubiały naskórek, błyskawicznie eliminuje szorstkość i poprawia jakość skóry. Doskonale nawilża, oczyszcza i wygładza ciało, nie wywołuje podrażnień.
Zawiera mleczko pszczele bogate w witaminy B i C, które utrzymuje odpowiedni poziom wilgoci i chroni skórę przed wysuszeniem oraz d-panthenol, który nadaje skórze miękkość i gładkość, intensywnie nawilża, łagodzi podrażnienia. Pobudzający kolor i kwiatowy, zmysłowy zapach frangipani odpręża, rozluźnia, ożywia zmysły i dodaje energii.

cena: ok 13 zł
 Peeling znajduje się w poręcznej fioletowej tubie z zamykaniem na zatrzask. Kosmetyk wydobywamy przez średniej wielkości otworek- moim zdaniem możemy wycisnąć przez niego idealną ilość peelingu nie bojąc się, że wyjdzie za dużo. Ogólnie design bardzo na plus, szczególnie kolor, który nawiązuje do kwiatu którym pachnie kosmetyk


Dość gęsty żel zawierający dużą ilość cukrowych drobinek. Nie spływa z ręki, dobrze się nakłada na ciało i przyjemnie masuje skórę. Lubię cukrowe peelingi za to, że po kąpieli na dnie wanny nie zostają żadne drobinki, które są po prostu niewygodne w trakcie :D 



Same kryształki cukru są przeźroczyste, natomiast żel w którym są zatopione jest koloru fioletowego. Kosmetyk pachnie przepięknie orientalnym kwiatem, którego nazwę słyszałam pierwszy raz w życiu – frangipani :P Czy tylko ja? J Trzeba przyznać jednak, że pachnie obłędnie… nawet po użyciu czuć go na skórze. 


Peeling nie tylko bardzo dobrze złuszcza naskórek ale także przyjemnie masuje skórę. Jeśli połączymy to, z jego pięknym zapachem to możemy za małe pieniądze za sponsorować sobie małe super odprężające spa w zaciszu łazienki. Po użyciu skóra jest gładka, nawilżona i przyjemnie pachnie. Jestem bardzo zadowolona i mogę polecić Wam go z czystym sumieniem.

Znacie tą serie?

A może znacie ten peeling?

Co o nim myślicie?

  
Na koniec mały bonusik. Mikołaj z mamą pozdrawiają Was gorąco! :*





PS. Powiedzcie mi, czy byłybyście zainteresowane recenzjami produktów dla dzieci typu jedzonka, picie, kosmetyki i różne akcesoria?

Myślę, czy nie wprowadzić takiej kategorii na moim blogu.

Piszcie bo jestem bardzo ciekawa.

15
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.